Piękne, ostre światło słoneczne idealnie nadaje się do... robienia zaległych zdjęć :) W końcu, po prawie pół roku od powstania zdjęcia doczekała się skrzynka decu. Skrzynka powstawała w wielkich bólach. Najpierw ją pomalowałam. Potem o niej zapomniałam i czekała prawie rok. Ale jak już ją okleiłam, to poszłam za ciosem i polakierowałam ją (a wiecie, że strasznie tego nie lubię). Zależało mi jednak na niej, bo zaplanowałam, że stanie się prezentem imieninowym dla K. Stąd męski wzór i kolorystyka. Całość cieszy oka, ale K. nie chce jej używać... bo się zniszczy. Tak więc na razie czeka, aż dojrzeje do zapełnienia jej :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz