W czwartek K. ma urodziny. Teoretycznie prezent już dostał (tak już mam, że jak kupię wcześniej, to ciężko mi wytrzymać do właściwego dnia), więc zostałam na lodzie. Od jakiegoś czasu przebąkiwał, że chciałby sobie trochę ołówkiem poszkicować. No więc... przerobiłam klasyczny blok do szkicowania na trochę niezwykły. Usztywniona okładka ma specjalne zaczepy, na ołówki, gumkę i temperówkę. Poza tym wcześniej blok był sklejony, ale ja musiałam zaprząc do pracy bindownicę ;), więc teraz całość jest na sprężynie. Osobiście efekt mi się podoba. Wykorzystałam baloniki z papieru ze scrap.com.pl i ćwieki też stamtąd.


 
 
A oprócz tego w niedzielę byłam na urodzinach kuzynki, która uwielbia wszystko co ma związek z wampirami. Chciałam jej kupić Draculę, ale nigdzie nie było, ewentualnie można było się natknąć na kontynuację najsławniejszego wampira. Cóż, miałam mało czasu, więc musiałam kupić... mam tylko nadzieję że książka jest fajna. A do jej zapakowania zrobiłam specjalne pudełko.
 
 
 

1 komentarze:

Mrouh pisze...

Cudownie przemyślany prezent, niepowtarzalny! A pudełko to dowód na to, że opakowanie samo może byc prezentem.

Prześlij komentarz