Świąteczne upominki już prawie skończone. Mam już zakładki. Same kwiatki jako ozdobniki, ale nic innego nie miałam na razie, więc zrobiłam je w taki dziewczęcym klimacie :) Każda zakładka dostanie swoją koszulkę z ryżowego papieru. Okazało się, że moja maszyna do szycia nie lubi szyć po papierze :( i musiałam wszystkie koszulki szyć ręcznie - zrobiłam sobie tylko dziurki szyjąc na sucho) Mam jeszcze jedna zakładkę, ale przez przypadek zamknęłam ją na "twardo" w koszulce i obdarowywany będzie musiał sporo się namęczyć, żeby ją dostać.


Dla dwóch ulubionych wujków mam kubki - każdy w odpowiednim stylu ;) No i znowu okazuje się, że najbardziej kręci mnie połączenie bieli z czernią. Kolorów jest dużo, farb mam bez liku, ale jakoś wolę taki surowy "obrazek" tylko kreskę...

A teraz perełka. Po raz kolejny niestety okazuje się, że lubię decu. Więcej, zachwycam się decu. Czasem nawet coś sama popełnię. Ale mam stos niewykończonych prac, bo przerasta mnie lakierowanie. Nie jestem w stanie zmusić się do położenia więcej niż 5-ciu warstw lakieru... A to zdecydowanie za mało. Wiem, bo raz się zmusiłam (czułam potem straszne obrzydzenie do pędzla) i jakąś skrzyneczkę pomazałam jakieś 20parę razy. Efekt nieporównywalny... ale niestety nie mam w sobie tyle zaparcia, siły woli i czego tam jeszcze. Nie i już. Tę ikonę robiłam jakieś pół roku. Tzn. samą ikonę parę dni, a potem zmuszałam się do lakierowania właśnie... nie przyznam się za żadne skarby ile ma warstw :) Niedługo będzie foto kursik w jaki sposób można zrobić takąż właśnie ikonę - muszę się tylko natchnąć...

No, to na razie tyle z powyciąganych z szaf moich produkcji.

Zakładki się kleją :) właśnie skończyłam pierwszą - mam narzędzia, werwę do pracy, venę twórczą i hektolitry coli. Zastanawiam się tylko jak "zapakować" te zakładki - mają być przecież gwiazdkowym prezentem.

No jest! Tak szybko, że szok :) A najfajniejsze, że chciałam powiedzieć listonoszowi, że to jakaś pomyłka! Ale tknęło mnie i odebrałam, no i mam :)

Tylko strasznie mnie przewiało i pokręciło... Na razie więc mogę sobie tylko oglądać, dotykać itp., ale może jutro coś spróbuję zrobić? Oby zdrowie dopisało :)