Pomijam milczeniem, że wlazł na stół, a tego normalnie nie tolerujemy. Dziś, wzruszona jego chęcią pomocy pozwoliłam mu na moment zapomnieć o obowiązujących zasadach ;) A teraz pewnie będę się z tego odstępstwa tłumaczyła K. ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz