Idą Święta... widać to przede wszystkim na wystawach sklepowych. Sama uległam szaleństwu imam już prawie wszystkie prezenty... Prawie,bo zostały mi jeszcze 2...

A dla moich kolegów i koleżanek z pracy uruchomiłam małą fabrykę kubków :) Technika wykonania opisana została tutaj. Każde zawiniątko to kubek z czekoladowymi cukierkami w środku. Mój ulubiony to zielone ufo.

No i stało się... Po digi przyszła kolej na realny scrap, a że zbliżają się Święta pomyślałam, żeby zrobić w prezencie bliskim zakładki do książek, bo my z tym połykający książki jesteśmy. Zrobiłam dziś zakupy, czekam na przesyłkę... Strasznie się boję, ale hm... może nie będą straszne? a poniżej projekt zakładki digi, niestety po wydrukowaniu i próbach klejenia wyszło niezbyt :) całą winę zwalam na tępe nożyczki :)

Ogarnęło mnie czyste szaleństwo. Misiek jest chory, więc mogłam przedłużyć sobie weekend - wiem, wyrodna ze mnie mama ;) Pomiędzy łyżeczkami syropu na kaszel powstało to:

Muszę dodać, że wzorowałam się na gotowych mapkach ze strony pagemaps.com, oraz texturkami z jakiejś strony - niestety nie pamiętam nazwy, bo mam je od dawna...

Wypatrzyłam kiedyś przy okazji, gdy kupowałam prezent dla kolegi. Strasznie mi się spodobały, ale ponieważ budżet miałam mocno nadszarpnięty zapisałam w pamięci - na później.

A teraz mam - dostałam w urodzinowym prezencie :) Są wielkie, porcelanowe, piękne. Herbata smakuje wspaniale :)

Strasznie dłuuugo tu nie zaglądałam. ciągle coś się działo, coś mnie pochłaniało na tyle, że nie miałam czasu tu zaglądać. Strasznie mi głupio przed samą sobą... No ale obiecałam sobie poprawę.

A wczoraj, natchniona popełniłam swój pierwszy komputerowy scrap: