Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Wyniki losowania... miałam nadzieję, że zgłosi się więcej chętnych, ale cóż :) losowanie tak czy inaczej się odbyło. Kto wygrał?
No i nareszcie opuściła mnie niemoc. Zrobiłam porządki, mam łatwiejszy dostęp do warsztaciku i przeganiając niepogodę zmajstrowałam albumik urodzinowy - jutro zostanie sprezentowany. Mocno inspirowałam się pracą Mirabeel, mam nadzieję, że zmieściłam się w lifcie i nie popełniłam plagiatu :)
Do mojego albumu użyłam papierowych szarych torebek, papier, wstążeczki, kilka ćwieków. Całość została zbindowana.
GRATULUJĘ MINIMYSZ :)
Poproszę o adres na mail, pod który wysłać niespodziankę.
No i nareszcie opuściła mnie niemoc. Zrobiłam porządki, mam łatwiejszy dostęp do warsztaciku i przeganiając niepogodę zmajstrowałam albumik urodzinowy - jutro zostanie sprezentowany. Mocno inspirowałam się pracą Mirabeel, mam nadzieję, że zmieściłam się w lifcie i nie popełniłam plagiatu :)
Do mojego albumu użyłam papierowych szarych torebek, papier, wstążeczki, kilka ćwieków. Całość została zbindowana.
Okładka
Wspomnienia
Mój dom
Moja rodzina
Wakacje
Mam nadzieję, że ten album otwiera sezon na nowe scrapki - pomysły kłębią się w głowie :)
Wakacje właściwie się skończyły... Przynajmniej wg pogody, która nas nie rozpieszcza. W ramach testowania foliowych baz zrobiłam takie oto trzy zakładeczki. Dla zainteresowanych, do kupienia w Decobazaarze.
A teraz opowiastka :) Kiciol z racji naszego zamieszkania w bloku nie jest wychodzącym na dwór kotem. Teoretycznie. Ale jako, że przy każdym wyjściu Maksa na spacer Kot miaukotał z zazdrości, kupiłam szeleczki i smycz. Trochę ruchu przyda mu się, bo po ostatnich chorobach przytył. No więc, gdy Kot chce iść na dwór siada pod drzwiami i miaukocze. Robi tak w dzień, nocą niestety też mu się zdarza. Na podwórku Kot próbuje polować na okoliczne gołębie i ew. rzuca się na próbujące się zapoznać z nami psy... Po kilku nie przespanych nocach, postanowiłam wychować Kota. Wyglądałam deszcze prawie z utęsknieniem :) No i dziś nadeszła taka chwila, że Kot ubrany w szeleczki rozpędził się z klatki na betonik... a tu... zimno i mokro pod łapkami... ale na dodatek coś na głowę kapie... Oburzony i zniesmaczony wycofał się pod daszek, pomyślał, podumał i z miauknięciem cofnął się do domu. Teraz śpi, a gdy potrząsam jego smyczą udaje, że nie słyszy i nie rozumie o co mi chodzi :) Może dzisiejszą noc prześpię bez koncertów ;)
EDIT: jeden z moich ulubionych filmów o kotach:
a z tyłu są podklejone papierem w różnych kolorach, dla przykładu jedna z nich:
Technika? Baza ze Srapińca, obrazek z zasobów, klej do decu na szkle, tusz, i gruby papier czerpany. Niebawem foto-kurs na paluszkowym blogu.A teraz opowiastka :) Kiciol z racji naszego zamieszkania w bloku nie jest wychodzącym na dwór kotem. Teoretycznie. Ale jako, że przy każdym wyjściu Maksa na spacer Kot miaukotał z zazdrości, kupiłam szeleczki i smycz. Trochę ruchu przyda mu się, bo po ostatnich chorobach przytył. No więc, gdy Kot chce iść na dwór siada pod drzwiami i miaukocze. Robi tak w dzień, nocą niestety też mu się zdarza. Na podwórku Kot próbuje polować na okoliczne gołębie i ew. rzuca się na próbujące się zapoznać z nami psy... Po kilku nie przespanych nocach, postanowiłam wychować Kota. Wyglądałam deszcze prawie z utęsknieniem :) No i dziś nadeszła taka chwila, że Kot ubrany w szeleczki rozpędził się z klatki na betonik... a tu... zimno i mokro pod łapkami... ale na dodatek coś na głowę kapie... Oburzony i zniesmaczony wycofał się pod daszek, pomyślał, podumał i z miauknięciem cofnął się do domu. Teraz śpi, a gdy potrząsam jego smyczą udaje, że nie słyszy i nie rozumie o co mi chodzi :) Może dzisiejszą noc prześpię bez koncertów ;)
EDIT: jeden z moich ulubionych filmów o kotach:
Trochę przy okazji, ale trochę też na własne potrzeby, które się zbiegły z pomysłami dziewczyn z Polki Scrapują powstały dwa słoiki.
Pierwszy owocowy dla mojej Babci, która uwielbia suszone owoce. Jako diabetyk ma ograniczone możliwości, postanowiłam więc obdarować Ją suszonymi buraczkami :) które zapakuję w takie coś:
Moja Mama, na zbliżający się Dzień Matki, jako załącznik do odwiedzin (już odliczam dni do wyjazdu). Mama uwielbia białą czekoladę, najlepiej w połączeniu z truskawkami. mam nadzieję, że da mi się znaleźć takie pralinki :)
A na koniec, rzutem na taśmę zrobiłam pudełko na herbatę - muszę jeszcze coś dobrego kupić :) Niestety, mam nieodparte wrażenie, że za bardzo podobne do trumny lub katafalku... Nie mam pomysłu, co z tym zrobić...
No a na sam koniec napiszę, że jestem straszliwie szczęśliwa, bo już wkrótce odbędzie się kolejny zlot Scraperek. Mam nadzieję, że uda mi się na nim być. Muszę podkasać rękawy i przygotować kilka prac konkursowych i oczywiście pudełko :)
I jak zwykle trochę reklamy :) kwiatki, brokaty ze sklepu scrap.com.pl, papiery z zasobów kiedyś kupionych (nie pamiętam skąd) a farby z moich paluszków ;)
Pierwszy owocowy dla mojej Babci, która uwielbia suszone owoce. Jako diabetyk ma ograniczone możliwości, postanowiłam więc obdarować Ją suszonymi buraczkami :) które zapakuję w takie coś:
Moja Mama, na zbliżający się Dzień Matki, jako załącznik do odwiedzin (już odliczam dni do wyjazdu). Mama uwielbia białą czekoladę, najlepiej w połączeniu z truskawkami. mam nadzieję, że da mi się znaleźć takie pralinki :)
A na koniec, rzutem na taśmę zrobiłam pudełko na herbatę - muszę jeszcze coś dobrego kupić :) Niestety, mam nieodparte wrażenie, że za bardzo podobne do trumny lub katafalku... Nie mam pomysłu, co z tym zrobić...
No a na sam koniec napiszę, że jestem straszliwie szczęśliwa, bo już wkrótce odbędzie się kolejny zlot Scraperek. Mam nadzieję, że uda mi się na nim być. Muszę podkasać rękawy i przygotować kilka prac konkursowych i oczywiście pudełko :)
I jak zwykle trochę reklamy :) kwiatki, brokaty ze sklepu scrap.com.pl, papiery z zasobów kiedyś kupionych (nie pamiętam skąd) a farby z moich paluszków ;)
Tak mówi nasze stare przysłowie. na ostatnim spotkaniu "szkoleniowym" - z braku miejsca szkolenia prowadzę na razie w domu powstawały kartki na zbliżający się Dzień Matki.
I trochę reklamy :) Zakupowałam w sklepie scrap.com.pl, z którego pochodzą: niektóre papiery, ćwieki i brokat.
I trochę reklamy :) Zakupowałam w sklepie scrap.com.pl, z którego pochodzą: niektóre papiery, ćwieki i brokat.
Ze zdziwieniem odkryłam, że jest połowa marca. Jakoś tak mi niespodziewanie czas umknął... Chorowanie nie służy obserwacjom kalendarza, a poza tym pojawiło się parę nowych obowiązków, więc musiałam sobie wszystko poukładać. Niemniej jednak udało mi się wykonać kilka kartek, które czekają na wypisanie i rozesłanie do rodziny.
Żyję :) Nie mam na nic czasu, a na dodatek trochę nas zmogła pogoda :(
Ale, żeby nie było mi smutno w pracy, zrobiłam sobie podstawek pod kubek :) Rozmiar 20x20cm, więc dosyć duży - m.in. po to, żebym mogła położyć na niej również wibrującą komórkę.
Papiery, brokat, kwiatki i ćwieki ze sklepu scrap.com.pl. Całość na bazach ze scrapińca.
Ale, żeby nie było mi smutno w pracy, zrobiłam sobie podstawek pod kubek :) Rozmiar 20x20cm, więc dosyć duży - m.in. po to, żebym mogła położyć na niej również wibrującą komórkę.
Papiery, brokat, kwiatki i ćwieki ze sklepu scrap.com.pl. Całość na bazach ze scrapińca.
Zbliżają się wielkimi krokami... Tym razem postanowiłam potraktować je nietypowo - powstała kolekcja tagów/ zakładek/ zawieszek. Są dosyć duże - 10x15cm, z tyłu gładkie (papier taki sam jak z przodu) przód zdobiony. Papiery z posiadanych zasobów, ćwieki, brokat, kwiatki i tusze ze sklepu scrap.com.pl
Kalendarze ze sklepów są takie bezosobowe. Postanowiłam więc mojemu nadać trochę prywatnego kształtu i wyrazu.
Wyzwanie :) miał powstać album dla osoby, która nie tylko gra na jakimś instrumencie (??) a muzyka jest wielką pasją... Okazało się, że nie mam już papieru w nutki - posiliłam się więc drukarką i wydrukowałam na papierze technicznym gorszego sortu zapis nutowy kołysanki dla Belli (Twilight). Nuty są w kolorze brązowym. Kilka ćwieków z ulubionego sklepu, kwiatki brązowe i ekru oraz gipiurka z domowych zasobów. Na okładkę zużyłam jeden z piękniejszych papierów również ze scrap.com.pl. A całość okrasiłam brokatem w kleju w kolorze brązowym - również stamtąd. Album jest wielkości A4. Kolejne karty są ze sobą zbindowane. Efekt poniżej. Mam nadzieję, że się będzie podobał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



