nareszcie i u nas plany się skrystalizowały. Oby pogoda dopisała. A co i gdzie? Zaczynamy od jutrzejszego spływu kajakowego na rzecze Krutyń. Tam nigdy mnie/ nas nie było, bo jedyne moje doświadczenia ze spływu kajakowego to rzeka Brda. A potem? Potem dalszy ciąg poznawania Polski - tym razem sierotka Marysia wylosowała Góry Stołowe i Karkonosze. A na zakończenie tygodniowy pobyt, a właściwie byczenie się nad jeziorem Drawskim :)
Och, nie mogę się już doczekać :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz