W czerwcu, przy okazji Bożego Ciała zrobiliśmy małą krajoznawczą wycieczkę. Narobiliśmy trochę zdjęć, nazbieraliśmy trochę pamiątek, a ja postanowiłam zmierzyć się z pierwszym albumem na zdjęcia. Efekt poniżej :) Album może się wydawać chaotyczny w doborze papieru, ale to zamierzone. Kazimierz kojarzy mi się z bujną zielenią wdzierającą się w każdy skrawek miasta, Sandomierz z brunatną i szarą ziemią oraz podziemiami a Kraków z tajemnicą i starością. Zator był radosnym oczekiwaniem Kacpra. Album był prezentem dla K. - Udało mi się z go zaskoczyć :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
wspaniały album,taki rodzinny:) bardzo podobają mi się kolory,przetarte,wyblakłe,rozmazane - super efekt!
pozdrawiam; mama mamę :)
www.magdamatraszek.blox.pl
Prześlij komentarz