Jestem w szoku. Nie sądziłam, nie spodziewałam się, że moimi cukierkami ktokolwiek się zainteresuje. Chętnych było 65 osób. Losowanie już za nami :) w składzie komisji byłam ja i Misialdo, który jednocześnie był maszyną losującą. Nie był tym zachwycony, bo przerwałam mu rozpracowywanie falownicy do papieru - patrząc na jego działania dowiedziałam się przy okazji tego i owego o tymże urządzeniu ;) Wiem, wiem, nie to Was interesuje. No więc:









Tak jak widać na zamieszczonym powyżej zdjęciu, zwyciężczynią mojego pierwszego candy została AniaZosia - będę więc wdzięczna za podesłanie mailem adresu :) Gratuluję.
I przede wszystkim chciałam bardzo, ale to bardzo podziękować za odwiedziny, za wpisy, za udział :) Kolejne candy licznikowe pewnie przy okazji 5000 odsłony, ale myslę, że jakieś takie bez okazji tez się pojawi :)

5 komentarze:

AniaZosia pisze...

W szoku i to wielkim jestem ja :) To pierwsze candy, jakie wygrałam :) prześlicznie dziękuję :)

Z tego wrażenia nie wiem na jaki adres mam słać maila... :)

agutek_b pisze...

:) a bo i ja zapomniałam podać: malujemy@paluszkami.pl

Magda pisze...

moje gratulacje (i troszkę zazdroszczę) :)

Krzysia pisze...

Dopiero przypomniałam, że warto sprawdzić do kogo uśmiechnęło się szczęście.

Zwyciężczyni gratuluję i również zazdroszczę ;)

AniaZosia pisze...

IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII, (to pisk radości)
na żywo cukierasy są jeszcze śliczniejsze :)
przeeeeeeślicznie dziękuję :*

Prześlij komentarz