Ostatnio opływam w zlecenia zakładkowe. Cieszy mnie to bardzo, bo są dla mnie wyzwaniem :) Tak, tak, zwykłe zakładki. Ten lubi tonacje fioletu lub, róż, tamten grafiki, tamten retro, siamten coś innego. W ten sposób staram się dostosować, a czasami nie jest łatwo :) Mam więc nadzieję, że zleceniu sprostałam:

Temat pierwszy: retro. Wykorzystałam papier ze sklepu scrap.com i brązowe kwiatki również od nich.


 
Temat drugi: grafika. Wykorzystałam więc mojego ulubionego Siudmaka. Znany jest głównie z wielkoformatowych, surrealistycznych tematów, ale tym razem na warsztat poszły czarno-białe grafiki. Jako podkład użyłam oklejoną gazetą tekturę. Całości dopełnia czarny tusz Distress oraz rozrzucone przypadkowo czarne ćwieki. Ponieważ zakładka jest "męska" nie ma w niej dyndadełka ;)
 

  
Temat trzeci: coś dla sympatyki fantastyki. No i tutaj znowu wydawałoby się łatwizna.  Na szczęście dostałam świeżą dostawę papierów. Wypróbowałam więc papier z motywem pajęczej sieci oraz prace Yerki. Całość jak zwykle poszarpana na brzegach. To kolejna męska zakładka, więc tutaj również nie ma dyndadełka.


 
A na koniec ostatnie właściwie prezenciki dla moich bliskich zapakowane w pudełeczka. Inspiracją do ich powstania był kurs Mirabeel.
 



0 komentarze:

Prześlij komentarz