Mam w domu akwarium. Duże, jest pochłaniaczem czasu dla K i miłym dla mojego obrazkiem.
Od paru dni Misiak prosił, aby w jego pokoju również zamieszkały rybki... Na szczęście malutkie akwarium w domu się znalazło. Na wyraźną prośbę Misiaka dokupiliśmy zjadliwie zielone kamyki oraz gumową roślinkę imitującą ukwiał. Wpuszczone rybki czują się pewnie jak w jakimś psychodelicznym filmie, ale niech już tak będzie.
Z powodu Kota, akwarium stanęło w takim miejscu, z którego nie można nic wygarnąć łapką, zanurkować tudzież robić innych pasjonujących zwierzaki czynności. W efekcie Kot siedzi przed akwarium jak przed telewizorem, od czasu do czasu próbując swoich sił z nim :)




0 komentarze:

Prześlij komentarz