Wczoraj K. zrobił mi olbrzymią niespodziankę :) Przyniósł do domu trzy ogromne słoneczniki. Ależ mnie zaskoczył!
Zaskoczenie było tym większe, gdy okazało się, że nie mam w co ich wstawić (mam tu na myśli odpowiedni wazon) Musiałam więc je mocno skrócić :( ale dzięki temu stoją w salonie, na stole, który jest już mocno pokiereszowany i wygląda jakby był wiecznie brudny :)
Uwielbiam takie niespodzianki :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz