Sezon grypowy w pełni, choroba dopadła też nas... Jestem uziemiona w domu. Ale ponieważ gorączkowe rozłożenie powoli mija postanowiłam poszaleć z igłą i nitką. W końcu Święta już niedługo, a ja jestem w polu z prezentami. Osobiście zawsze wyżej cenię prezenty wykonane własnoręcznie od kupnych (za wyjątkiem książek).
Idąc więc tym tropem postanowiłam uszyć dla mojej Babci filcowe bombki. Zainspirowały mnie prace na blogu Quirky Boots. Są niesamowite :)
Wyciągnęłam więc filcowe płachty w różnych kolorach i oto są :) W projekcie mam jeszcze kilka innych przedmiotów - ale to niedługo.
Uciekam chorować :) Pozdrawiam odwiedzających.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz