Zasypało, zawiało... biały puch panuje w całym moim mieszkaniu. Wczoraj Rudy na spacerze wdepnął w wiadomo co :) Chcąc nie chcąc o północy zaliczył kąpiel. Nie wiem komu się bardziej nie chciało - jemu czy mnie. Dziś mnie unika jak tylko może - jeszcze musi wpaść pod szczotę, bo dopóki tego nie zrobię wszędzie będą się walały jego kudły.


Nie mam aktualnego zdjęcia czyściocha, bo obiektywu też nie lubi :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz